Majorka El Arenal

El Arenal jak już pisłam wcześniej znajduje się na południu wyspy i jest oazą zabawy. Południowa część wyspy jest ulobionym miejscem na spędzanie letnich wakacji przez Niemców. Wszędzie ich pełno, młodzież się cały caas bawi, dyskoteki 24H na dobę pootwierane. Nawet ulica Piwna -jest specjalna gdzie od rana do nocy leje się piwo w ilościach sporych. Można nawet wykupić bilet- u rezydenta i traktowane jest to jako wycieczka:)) śmieszne ale jak ktoś nastawia się na taki sposób spędzania wakacji to mu się opłaca. W pakiecie jest jeszcze wejście na dyskotekę i jakieś trunki. Najgorsze u wszędobylskich Niemców- zwłaszcza młodych jest ich sposób zachowania który jest tak irytujący, że cieżko czasami przebywać w ich pobliżu. Oliwy do ognia dodawał fakt iż byliśmy tam w okresie Mundialu, który organizowali właśnie Niemcy i chodzili napuszeni co to oni nie są . Oglądali mecze na plaży, pijąc piwo oczywiście i gapiąc się w ogromny telebim zamontowany na jednej z dyskotek. A żeby było śmiesznie to wszyscy ludzie innej narodowości byli przeciwni Niemcom i kubicowali aby przegrywali bo już każdy miał dość ich wywyższania się. A jak wkońcu przegrali jeden z ostatnich meczy nie wygrywając Mindialu to w hotelu wszyscy pozostałych narodowości wyszli na balkony i krzyczeli , cieszyli się jak nie wiem a Niemcy cicho jak trusie wtedy byli. W El Arenal jest również inne miejsce spotkań młodzieży- Palmowa Plaża, gdzie wieczorami i w nocy zbiera się młodzież i jest to miejsce schadzek, prawdopodobnie sprzedają używki bo co chwilę przejeżdzają tam patrole policyjne i sprawdzają ich, oczywiście alkohol się leje a potem wszystko milknie bo przenoszą się na disco. Wzdłóż promenady jest dziesiątki knajpeczek z cudownym widokiem na zatokę. Hiszpanie sprzedają Sangrię w ogromnych dzbanach w metrowymi słomkami, którymi pije się napój prosto z dzbana, są tam spore ilości owoców, lodu- i jest to przepyszny trunek. Kosztuje raczej sporo- bo za litr ok 10 Euro z czego idąc do sklepu płacisz za Sangrię ok 2-3 Euro. Pizza jest przepyszna i inne regionalne przysmaki, które na pewno trzeba spróbować jak na przykład Paella, tapas- czyli przekąski głownie z owocami morza. Jak ktoś nie gustuje to można sobie zamówić inne tapas bez owoców. Generalnie myślałam, że jadąc na Majorkę poznam kulturę, muzyka hiszpańska będzie się sączyła z głośników a tu nieeee Majorkijczycy chcą tak się przypodobać Niemcom, że puszczją niemieckie hity. A im to pasuje- są strsznie znacjonalizowani, zamiast otworzyć się na inna kulturę to oni w swoich klimatach siedzą. Tak jak to mawiają ,zę wschodnie wybrezze jest okupowane przez anglików a południowe przez Niemców.

Majorka El Arenal - 2006

Dodaj komentarz